Mało kto dziś pamięta, że idea pierwszego systemu GDS (Global Distribution System czyli globalny system dystrybucji) narodziła się podczas przypadkowego spotkania dwóch panów Smith … w 1953 roku. Wówczas w trakcie lotu liniami American Airlines z Los Angeles do Nowego Jorku spotkali się C.R. Smith, ówczesny prezes tejże linii lotniczej, oraz R. Blair Smith, starszy konsultant ds. sprzedaży w koncernie IBM. Krótka rozmowa zaowocowała pomysłem opracowania systemu przetwarzania danych rezerwacji lotniczych, który umożliwiałby natychmiastowy elektroniczny dostęp do tych danych dowolnemu agentowi w dowolnym miejscu na globie.
Sześć lat później American Airlines i IBM wspólnie ogłosiły swoje plany stworzenia Semi-Automatic Business Research Environment, dziś lepiej znanego jako Sabre. Była to pierwsza biznesowa aplikacja czasu rzeczywistego (i jednocześnie największy wówczas na świecie prywatny system przetwarzania danych), a także pierwsza aplikacja handlu elektronicznego B2B (Business-to-Business) w momencie gdy Sabre w latach 70-tych XX w. rozpoczął instalowanie systemu w biurach podróży.
Dzisiejsze GDS-y poza biletami lotniczymi pozwalają rezerwować także samochody na wynajem, bilety kolejowe i, przede wszystkim, pokoje hotelowe. W dalszej części tekstu skoncentruję się wyłącznie na tych ostatnich. Wcześniej jednak kilka słów o tym, kto obecnie stoi za wciąż dla niektórych tajemniczo brzmiącymi GDS-ami.
Dzisiaj mamy do czynienia z czterema dużymi systemami oraz kilkoma mniejszymi o regionalnym znaczeniu i zasięgu. Poza wspomnianym już wcześniej Sabre czołówkę tworzą także: Amadeus, Galileo i Worldspan.

Amadeus, zatrudniający 7,800 pracowników, należy do firmy WAM Acquisition, której udziałowcy to BC Partners, Cinven, Air France, Iberia i Lufthansa.

Właścicielem systemów Galileo oraz Worldspan jest Travelport z siedzibą w Nowym Jorku. Firma zatrudnia 5,500 osób i jest w rękach kilku funduszy inwestycyjnych: The Blackstone Group, One Equity Partners i Technology Crossover Ventures.

Sabre Holdings, założony, jak pamiętamy, przez American Airlines i IBM, i zatrudniający obecnie ok. 9,000 osób (nota bene drugie co do wielkości centrum rozwoju oprogramowania i czwarte biuro pod względem ilości zatrudnionych pracowników Sabre na świecie znajduje się w Krakowie), należy od marca 2007 roku do funduszy inwestycyjnych Silver Lake i Texas Pacific Group (TPG).
Jak hotele korzystają z GDSów?
Jeśli chodzi o rezerwacje hotelowe przez agentów turystycznych, agenci wybierają w systemie konrektne miasto jako destynacje dla swojej grupy podróżnych i widzą ofertę poszczególnych hoteli razem z: a) ceną dla klienta, b) prowizją oferowaną agentowi za dokonanie rezerwacji. Oczywiście im wyższa prowizja dla agenta tym jest bardziej prawdopodobne, że ten zdecyduje się wybrać właśnie tę ofertę. Hotele same mogą ustalać poziom prowizji oraz liczbę pokoi przeznaczonych na sprzedaż poprzez GDS. Prowizja jest płatna bezpośrednio agentowi, który wystawia fakturę zazwyczaj raz na miesiąc – dzisiaj odbywa się to poprzez zcentralizowany system rozliczeń, raczej niż na zasadach indywidualnych rozliczeń między danym hotelem a pośrednikiem.
Przeciętnie prowizja agenta wynosi 10-20% ale jest to ostatni element opłat za korzystanie z GDS-ów. Wcześniej pojawia się opłata na rzecz operatora GDS za każdą rezerwację, podobna do opłat za weryfikację kart kredytowych pobieranych prze banki lub firmy obsługujące tego typu transakcje. Jest to tzw. „switch” i wynosi on od 5-10 EUR w zależności od operatora GDS. Wreszcie na poziomie hotelu pojawia się prowizja dla firmy, która dostarcza interfejs do operatora „switch’a” i która zwyczajowo wynosi około 5-10% (w zależności od pośrednika).
Koszty rezerwacji przez GDS = prowizja dostawcy + opłata „switch” + prowizja agenta
Kody GDS
Aby móc korzystać z systemu, należy posiadać specjalny kod GDS (zazwyczaj jest to kombinacja liter lub cyfr). Wydatek na zakup takiego unikalnego kodu może sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy euro, więc jest to mało praktyczne dla małych i średnich hoteli, tym bardziej, ze zakup kodu obwarowany jest dodatkowymi warunkami, a zazwyczaj są to: określona opłata miesięczna, ustalony minimalny poziom ilości rezerwacji i wysokość kary w przypadku nieosiągnięcia tego poziomu.
Alternatywą jest dzielenie się kodem i korzystanie ze wspólnego dostępu poprzez pośrednika tak jak jest to w przypadku naszej usługi GDS Manager. Wówczas wspomniane wyżej ograniczenia nie występują.
|