Wirtualny Turysta Mapa strony | Kontakt 
 
 

Wtorek, 2009-06-02 Autor: Piotr Byrski

Przeglądający kontra bukujący

 
Miałem okazję zapoznać się ostatnio z interesującymi statystykami opublikowanymi firmę Pegasus Solutions, internetowego dystrybutora pokoi hotelowych, mającego w swoim globalnym portfolio dostęp do danych na temat obłożenia 86.000 hoteli na całym świecie.
 
Jak podaje Pegasus, w marcu 2009 średnia liczba przeglądających stronę internetową hotelu przypadająca na jedną rezerwację online wyniosła 1.900 wizyt do jednej rezerwacji. Oznacza to wzrost tego wskaźnika o prawie 27% w stosunku do roku ubiegłego. Co więcej, jak twierdzi firma Pegasus, w jej sieci znajdują się strony hoteli gdzie wskaźnik ten przekracza wartość 10.000 do 1! W latach poprzednich uśredniona wartość wynosiła 1.100 wizyt na stronie do 1 rezerwacji online w marcu 2007 i odpowiednio: 1.500 do 1 w marcu 2008.
 
Przeglądający kontra bukujący, 2007-2009
 
marzec 2007
marzec 2008
marzec 2009
Liczba wizyt na stronie internetowej hotelu* przypadająca na jedną rezerwację online dokonaną za pośrednictwem tej strony
1100
1500
1900
*wartość uśredniona dla 86.000 hoteli na świecie w danym okresie
Źródło: Pegasus Solutions
 
Wniosek nasuwa się sam: statystycznie coraz mniej wizyt na stronie hotelu kończy się faktycznym dokonaniem rezerwacji w trybie online (To jednak wcale nie oznacza, że maleje liczba rezerwacji! Rośnie bowiem liczba wizyt na stronach). Jeśli chodzi o powody tej sytuacji to wymieniłbym kilka (kolejność przypadkowa):
 
- zwiększony nacisk na skrupulatne poszukiwanie tzw. „okazji” przez użytkowników w dobie kryzysu;
- rosnąca popularność internetu, a w szczególności porównywarek oferty turystycznej (jak obibuk.pl czy kayak.com), które każdym zapytaniem generują większy ruch na dziesiątkach stron;
- rosnąca konkurencja ze strony nowych serwisów promujących ofertę usług turystycznych;
- złożoność procesu rezerwowania w internecie (a także mało przyjazna nawigacja niektórych ze stron).
 
O ile na pierwsze trzy z nich hotelarze raczej nie mogą mieć większego wpływu, to ostatni z wyżej wymienionych powodów jest warty komentarza.
 
Firma iPerceptions, zajmująca się analizowaniem stron internetowych i ruchu w sieci, w opublikowanym przez siebie w maju br. raporcie Hospitality Industry Report Q1 2009 podaje, że internauci mają prawdziwe problemy z ukończeniem podstawowych czynności na stronach internetowych hoteli. Jeden na każdego z dwóch użytkowników, którzy weszli na stronę w celu dokonania rezerwacji noclegu, podał w przeprowadzonym badaniu, że nie był w stanie zarezerwować pokoju. Podstawowymi problemami, wskazanymi przez ankietowanych, były trudna nawigacja na stronie oraz niewystarczająca ilość informacji na temat hotelu i dostępnych pokoi.
 
Jak podają analitycy iPerceptions, informacje płynące od kilku tysięcy uczestników badania wskazują na wyraźną korelację pomiędzy słabym projektem strony internetowej i możliwością dokonania rezerwacji online. Jest to fakt, którego nie można zignorować!
 
Od jakiegoś już czasu w ramach naszej usługi Site Builder doradzamy wszystkim naszym klientom, że aby zwiększyć efektywność strony internetowej, hotel musi skoncentrować swoją uwagę na wdrożeniu uproszczonej, bardziej intuicyjnej nawigacji, „naturalnego” procesu rezerwacji online, bardziej rozbudowanych treści na stronie (bogatych w odpowiednie słowa kluczowe) oraz lepszych zdjęć. Ostatnie nasze „case-study” to krakowski hotel Amber i 600% wzrostu liczby rezerwacji online natychmiast od momentu wdrożenia nowego projektu strony! Liczby mówią same za siebie…  
 
 
  Kontakt z autorem   |  Drukuj   |   Komentarze (0)