Miałem okazję zapoznać się ostatnio z interesującymi statystykami opublikowanymi firmę Pegasus Solutions, internetowego dystrybutora pokoi hotelowych, mającego w swoim globalnym portfolio dostęp do danych na temat obłożenia 86.000 hoteli na całym świecie.
Jak podaje Pegasus, w marcu 2009 średnia liczba przeglądających stronę internetową hotelu przypadająca na jedną rezerwację online wyniosła 1.900 wizyt do jednej rezerwacji. Oznacza to wzrost tego wskaźnika o prawie 27% w stosunku do roku ubiegłego. Co więcej, jak twierdzi firma Pegasus, w jej sieci znajdują się strony hoteli gdzie wskaźnik ten przekracza wartość 10.000 do 1! W latach poprzednich uśredniona wartość wynosiła 1.100 wizyt na stronie do 1 rezerwacji online w marcu 2007 i odpowiednio: 1.500 do 1 w marcu 2008.
Przeglądający kontra bukujący, 2007-2009
|
|
marzec 2007
|
marzec 2008
|
marzec 2009
|
|
Liczba wizyt na stronie internetowej hotelu* przypadająca na jedną rezerwację online dokonaną za pośrednictwem tej strony
|
1100
|
1500
|
1900
|
*wartość uśredniona dla 86.000 hoteli na świecie w danym okresie
Źródło: Pegasus Solutions
Wniosek nasuwa się sam: statystycznie coraz mniej wizyt na stronie hotelu kończy się faktycznym dokonaniem rezerwacji w trybie online (To jednak wcale nie oznacza, że maleje liczba rezerwacji! Rośnie bowiem liczba wizyt na stronach). Jeśli chodzi o powody tej sytuacji to wymieniłbym kilka (kolejność przypadkowa):
- zwiększony nacisk na skrupulatne poszukiwanie tzw. „okazji” przez użytkowników w dobie kryzysu;
- rosnąca popularność internetu, a w szczególności porównywarek oferty turystycznej (jak obibuk.pl czy kayak.com), które każdym zapytaniem generują większy ruch na dziesiątkach stron;
- rosnąca konkurencja ze strony nowych serwisów promujących ofertę usług turystycznych;
- złożoność procesu rezerwowania w internecie (a także mało przyjazna nawigacja niektórych ze stron).
O ile na pierwsze trzy z nich hotelarze raczej nie mogą mieć większego wpływu, to ostatni z wyżej wymienionych powodów jest warty komentarza.
Firma iPerceptions, zajmująca się analizowaniem stron internetowych i ruchu w sieci, w opublikowanym przez siebie w maju br. raporcie Hospitality Industry Report Q1 2009 podaje, że internauci mają prawdziwe problemy z ukończeniem podstawowych czynności na stronach internetowych hoteli. Jeden na każdego z dwóch użytkowników, którzy weszli na stronę w celu dokonania rezerwacji noclegu, podał w przeprowadzonym badaniu, że nie był w stanie zarezerwować pokoju. Podstawowymi problemami, wskazanymi przez ankietowanych, były trudna nawigacja na stronie oraz niewystarczająca ilość informacji na temat hotelu i dostępnych pokoi.
Jak podają analitycy iPerceptions, informacje płynące od kilku tysięcy uczestników badania wskazują na wyraźną korelację pomiędzy słabym projektem strony internetowej i możliwością dokonania rezerwacji online. Jest to fakt, którego nie można zignorować!
|