Wygląda na to, że już niebawem kolejnym polem bitewnym w wojnie między stronami WWW hoteli a pośrednikami (i tymi drugimi między sobą) staną się rezerwacje dokonywane z poziomu telefonów komórkowych.
Zdaniem Jeff Boyd’a, prezesa Priceline.com (właściciela m.in. Booking.com), zupełnie prawdopodobna jest zmiana zachowań konsumentów, którzy już wkrótce odłożą rezerwowanie hotelu do momentu faktycznego odbywania podróży do docelowej destynacji i zabukują nocleg np. zaraz po opuszczeniu samolotu, czyli na minuty przed dotarciem do hotelu. Boyd podkreśla, że wymaga to zmiany naszego zachowania, tak abyśmy faktycznie czuli się na tyle wygodnie, by wsiąść do samolotu bez wcześniej dokonanej rezerwacji hotelu, wiedząc, że będziemy mogli zarezerwować go w trakcie podróży poprzez przenośne urządzenie i że (jakikolwiek) hotel będzie wciąż dostępny (oczywiście za rozsądne pieniądze).
Ciekawe statystyki w tym temacie udostępniła amerykańska sieć hoteli Omni Hotels, która niedawno uruchomiła aplikację dla iPhone (a obecnie pracuje nad podobną dla smartfonów Blackberry). W ostatnich sześciu miesiącach ruch na mobilnej stronie Omni Hotels wzrósł o 85%, a stopa konwersji wynosi 25%, czyli rezerwacji dokonał co czwarty odwiedzający stronę (gdy średnia dla branży to jakieś 3.5%)!
Może warto już teraz przyjrzeć się jak „wygląda” strona WWW naszego hotelu w telefonie komórkowym? |